Subscribe:

Labels

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 stycznia 2017

Zupa kulki

Witajcie w Nowym Roku!

Po świątecznym obżarstwie udało mi się w końcu wytoczyć spod stołu :)
Ale jeszcze nie tęsknię za specjalnym jedzonkiem i gary omijam z daleka...

Aktualnie preferuję zupy ♥
Bez codziennej porcji nie da rady!

A zwłaszcza zimową porą gorąca miska zupy jest
najważniejszym posiłkiem dnia!

Przekonajcie się sami!

Spróbujcie codziennie zjeść zupę
i zauważcie,że nagle będzie Wam po prostu cieplej :)

Zupa Kulki jest bardzo, bardzo pożywna.
Zaspokoi też tych, którzy nie uznają zupy jako posiłek 😋

Przepis mam od koleżanki, autorki bloga Smak Bułgarii.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Mięsna kula z jajem

Tym razem obiad będzie mięsny i to na maksa :)

Kto nie widział jeszcze wielkiej kuli mięcha z jajem?

Zamiast zwykłego kotleta mielonego
dzisiaj serwuję takie giganty :)

Chrupiące na zewnątrz, soczyste wewnątrz a w samym środku mięciutkie.
I oczywiście nie może zabraknąć moich ulubionych
 jajek od szczęśliwych kurek :)

sobota, 23 kwietnia 2016

Kebapczeta

Jak tu podać mielone mięso, żeby nie koniecznie było kotletem mielonym?
Z pomocą przyszła mi koleżanka z pracy i podrzuciła prosty przepis na fajne kiełbaski.
Polecam jej bloga Smak Bułgarii, gdzie poznacie tradycyjne bułgarskie dania.

Ja z jej polecenia spróbowałam zrobić Kebabcze.
Charakterystyczny smak nadaje im kmin rzymski (kumin).
To bardzo specyficzna przyprawa.
Niektórzy mogą jej nie lubić.
Ewentualnie, tak jak mi, kumin może się kojarzyć ze zdechłą skarpetką :)
Aczkolwiek tej  nie próbowałam :D 

Za to kebapcze smakują pysznie i inaczej niż zwykłe mielone.

środa, 13 kwietnia 2016

Pieczeń z mięsa mielonego

Żeby pocieszy mięsożerców, że czasami i dla nich coś robię,
szybki przepis z mięsem wieprzowym.

Mięso mielone w trochę innej postaci niż kotlety.
Zapiekane w foremce.
A w środku jajka na twardo.

Można pokroić w plastry i podawać na ciepło
z sosem i ziemniaczkami
lub zjeść po prostu na kanapce.

PS. Przepraszam za marne zdjęcia :) ale ledwo zdążyłam złapać kawałek pieczeni.
Mój mąż połowę na świeżo wsunął na kanapkach zanim się obejrzałam!